26 iNET Meeting za nami. Emocje powoli opadają. Nadchodzi czas na przemyślenia. Zachęcamy do przeczytania wywiadu z Prezesem iNET Group – Grzegorzem Szeligą i poznania jego opinii na temat tegorocznego, zakończonego sukcesem wydarzenia.

iNEWS: Cześć Grzegorzu, 26 iNET Meeting w tym trudnym, pandemicznym czasie zakończony. Spytam wprost, jak było?

Grzegorz Szeliga: Odpowiem wprost – rewelacyjnie. Pomimo tego, że organizacyjnie było ciężko, przenosiliśmy uczestników z poprzedniej edycji, przenosiliśmy atrakcje i zmienialiśmy hotel. Pomimo tego wszystkiego udało się zebrać w STOKu ponad 500 ludzi – uczestników, obsługę i animatorów.

iN: Wow! Ponad 500 uczestników! To naprawdę robi wrażenie. Czy przy obecnych obostrzeniach było to zgodne z prawem?

GS: Oczywiście, zresztą sezon targowy we wrześniu trwa w najlepsze, przed nami w hotelu była konferencja instytucji państwowej a po nas dużej firmy kosmetycznej. STOK ma na tyle dużą powierzchnię (ponad 3000 m2), że limit metrów na uczestnika jest spełniony z nawiązką. Do tego zapewnia środki organizacyjne aby spełnić wymogi rozporządzeń dla branży i dla typu wydarzenia. Im także było ciężko w zeszłym roku i nie chcą aby takie problemy powróciły.

iN: Masz rację, stosowanie się do zaleceń przy tak dużej imprezie jest kluczowe. Zdradź proszę ile trwały przygotowania do tak dużego wydarzenia?

GS: Do tego konkretnie to dwa lata 😊 Zawsze kiedy kończymy wydarzenie, już zaczynamy pracę nad następnym, więc po udanym meetingu w Zakopanem, w październiku 2019 roku wzięliśmy się za kolejny. Natomiast tak konkretnie nad wyspą piratów – bo taki był temat minionego meetingu – pracowaliśmy od maja 2021, kiedy było już wiadomo, że wygrywamy w walce z COVID-19

iN: Szereg kontrahentów, zamawiane materiałów reklamowych i promocyjnych, umowa z hotelem. Robicie to Wszystko sami? Kto nad tym czuwa?

GS: Kluczowe działania pozostawiamy w naszym zespole, pod kierownictwem Pawła Kucięby. Natomiast to co jest możliwe outsourcujemy – mamy świetnych grafików w firmie zewnętrznej, sprawdzonych producentów gadżetów itd.

iN: Rewelacja! Czyli można powiedzieć, że Waszym kluczem do sukcesu jest to, że trzymacie wszystko w garści i od A do Z wykonujecie bezpośrednio w biurze. Znamy już szczegóły przygotowań. Opowiedz proszę coś o scenie. Czy prelegenci się spisali?

GS: Zdecydowanie. Mieliśmy w tym roku bardzo ciekawą grupę zawodowców i  pasjonatów. Mix tematów poważnych, jak wartość naszych firm oraz rozrywkowych jak spotkanie z mistrzem olimpijskim czy skoki na spadochronie. Dzięki dwojgu konferansjerów na salach czas był wypełniany co do minuty i chyba poraz pierwszy poszliśmy dokładnie zgodnie z agendą. Jestem z tego bardzo zadowolony.

iN: Dwie sale, pełne od rana do wieczora, każdy z pewnością znalazł coś dla siebie. Wasz meeting słynie także z niezliczonej ilości wystawców. Czy i tym razem nie zawiedli?

GS: Polecam obejrzeć zdjęcia. Nie byliśmy pierwszy raz w tym hotelu ale takiej powierzchni jeszcze nie zajęliśmy nigdy. Razem z organizacjami zaprzyjaźnionymi osiągnęliśmy liczbę pięćdziesięciu stoisk. To bardzo dużo i bardzo mnie to cieszy. Do tego nie były to tylko stoiska. Wystawcy dostosowali się do konwencji, aktywnie uczestniczyli w konferencji, na stoiskach się działo, a niektórzy nawet przebrali się na imprezy wieczorne.

iN: To brzmi naprawdę rekordowo! Co z imprezami wieczornymi? Zrezygnowaliście z nich, czy tak jak zawsze pojawiło się słynne XBest Party oraz poprzedzający Before?

GS: Bez imprezy nie byłoby meetingu. Natomiast co na meetingu to na meetingu. Imprezy były udane i więcej nie powiem 😉 Za to podziękuję firmie Hevent, która od lat robi nam oprawy, a za każdym razem potrafi nas i Was zaskoczyć. Także za nimi ciężki czas lockdownu – miejmy nadzieję że ostatni. 

iN: Chciałoby się rzec – konferencja idealna! Co dalej? Planujecie już kolejne wydarzenia?

GS: Jasne. Tak jak powiedziałem na wstępie – kończąc jeden meeting zaczynamy prace nad kolejnym.

iN: Pozostajemy na południu polski? Czy lokalizacja będzie dla nas wszystkich zaskoczeniem?

GS: Obiecaliśmy Polskę centralną i jeżeli nic nieoczekiwanego się nie wydarzy to powinniśmy spełnić tę obietnicę.

iN: Już nie mogę się doczekać, Wasi klienci pewno też. Czego zatem Wam życzyć? 

GS: Zdrowia i spokoju w organizacji. Resztę damy radę sami 😊

iN: Niech się spełni! Kolejnym razem bawię się razem z Wami!