Pamiętacie naszą ubiegłoroczną publikację KEVIN SAM W DOMU? Kto wtedy przyswoił konieczność budowania świątecznych promocji ten na pewno w tym roku podszedł do nich z werwą, profesjonalizmem i świadomością ich wpływu na sprzedaż. Kto przespał moment… ten nie ma co liczyć na prezenty pod choinką.

Routerów nie będzie

Tytuł artykułu mógł zasugerować Wam listę bonusów, rabatów i promocji przygotowanych dla ISP przez naszych partnerów i znanych Wam dostawców technologii. To dostajecie od nich praktycznie w każdym wydaniu, w każdym tygodniu. Można śmiało powiedzieć, że w iNEWS Gwiazdka trwa cały czas :). Tytułowe świąteczne promki to przykłady realizacji grudniowych promocji, osadzonych w najlepszym okresie sprzedażowym w roku handlowym. Jak je robić? Czy się na nie decydować? Które promocje mają wartość dla Klientów? Jak je komunikować? Chcecie wiedzieć? Czytajcie dalej.

Robić czy nie?

Zawsze, absolutnie i bez cienia wątpliwości. Jeśli krucho u Ciebie ze sprzedażą, lepszej okazji na pewno nie będzie. A co, jeśli sprzedaż skoczyła pod sufit? Tym lepiej dla Twojego portfela i przyszłych przychodów.
Poza aspektem finansowym pamiętaj również o wizerunkowym charakterze świątecznych promocji. Rodzinna atmosfera, płatki śniegu za oknem, święta, wolne od pracy, prezenty pod choinką, same pozytywne skojarzenia. Dobrze, żeby część z tych pozytywnych odczuć kojarzyła się regionalnie z Twoją marką.

Które promocje działają?

Te, które dają realność wartość, oczywiście jeśli celem naszych działań jest zwiększenie sprzedaży. Zniżki na abonament, modem za 1zł czy kilka miesięcy dodatkowych produktów/usług w prezencie lub promocyjnej cenie, to zawsze strzał w dziesiątkę. Obserwuj bacznie konkurencję i jeśli zajdzie taka potrzeba, przebij ich świąteczną propozycję. Kiedy jak kiedy, ale w grudniu ryzyko się opłaca.
Czy świąteczne gadżety mają sens? Tak, jeśli oferujecie je nie tylko nowym Klientom w biurze, ale wysyłacie je również do stałych. Idąc krok dalej, doskonałym i rozsądnym finansowo działaniem jest… przebranie się za Mikołaja i wręczanie gadżetów przechodniom. Robiąc to pamiętajcie o wmanewrowaniu jednego z pracowników w strój elfa i nie zapomnijcie o maseczkach. Takie czasy.

Jak je tworzyć i komunikować?

Z mojego doświadczenia wynika, że przy tworzeniu promocji świątecznych należy spełnić dwa warunki. Primo – stworzyć lepszą promocję od konkurencji (jak wspomniałem wyżej). Secundo – gdy nie chcemy lub możemy już mocniej zagrać ceną na bazowych pakietach- gramy produktem/usługą dodaną. MVNO za 1zł przez 2 miesiące? Telewizja OVGIO za złotówkę?

Komunikacja promocji powinna odbywać się zwyczajowymi kanałami promocyjnymi, których używacie na co dzień. Pamiętajcie jednak, aby informacje o promocjach kierowały odbiorców w stronę właściwej formy kontaktu z naszym zespołem. Mówiąc prościej, zasady udziału/otrzymania powinny być banalnie proste i głupko-odporne. Z perspektywy Klienta każda promocja musi być zrozumiała, osiągalna i wartościowa. Jak wygląda komunikacja promocji świątecznej?

Przykład 1:
1. Klient widzi billboard „3 miesiące internetu za 1zł. Zadzwoń +48 *** ** **”.
2. Zachęcony do akcji dzwoni. Poznaje szczegóły oferty i podejmuje decyzję.

Przykład 2:
1. Klient widzi ten sam baner na facebooku.
2. Zachęcony wchodzi na stronę i poznaje szczegóły.
3. I tak dzwoni, bo zawsze lepiej pogadać 🙂

Każda droga jest dobra, jeśli wiesz, co robisz. Jednak w przypadku ofert promocyjnych, gorąco polecam skrócenie ilości kroków komunikacji. Wykorzystujcie do tego ulotki, banery, facebooka, itd. Wszystkie chwyty dozwolone. Wiem, lepiej przebrać się za Mikołaja. Pewnie macie rację 🙂

Pamiętaj o stałych Klientach

To bolączka naszej branży. Kto z Was przygotował coś świątecznego dla swoich stałych Klientów? Baa, kto z Was przygotował coś dla stałych Klientów na przestrzeni ostatnich pięciu lat?
No właśnie! A świąteczne prezenty kupujecie rodzinie i najbliższym czy sąsiadom? Łyso? 😉

Wiem, że to trudne, głównie przez wzgląd na skalę przedsięwzięcia. Dlatego wszelkiego rodzaju akcje wysyłkowe nie mają w tym przypadku sensu. Przy 2000 Klientów zabawę zaczynamy od 6000 złotych, a to tylko same koszty dystrybucji. Sensowna kartka świąteczna (taka wiecie, którą warto postawić nad kominkiem, a nie ta, która wygląda na ulotkę z biednej pizzeri) przy tej skali to dodatkowe 4000 złotych. Do tego czas i zamieszanie w biurze… zrobi się z tego 12 000 kosztów. Fakt, że efekt fenomenalny, ale nie każdy może sobie na to pozwolić.

Druga opcja to 50% rabatu na grudniowy abonament. Inwestycja odrobinę mniejsza i zdecydowanie prostsza logistycznie. Przy uśrednieniu wartości abonamentów i 2000 Klientów otrzymujemy koszt na poziomie ok. 10 000 złotych. Dodatkowo wygenerujemy w ten sposób sporą wartość reklamową również w styczniu, promując np. „Wszyscy nasi Klienci otrzymali na Gwiazdkę prezent w postaci….”.

Wesołych Świąt!


Czytaj także:
KEVIN SAM W DOMU
ZIMOWO DARMOWO