Jeśli 2020 rok przyniósł wiele zmian w mediach społecznościowych, to miłościwie nam panujący 2020 pod tym względem przerósł swojego poprzednika. Dla prywatnych użytkowników internetu i mediów społecznościowych to jedynie zmiany layoutu i w najgorszym wypadku niewygodny proces adaptacyjny do nowych funkcji, nowych lokalizacji przycisków, formatów grafik, i tym podobne. Z perspektywy osób promujących swój biznes za pomocą facebooka sprawy wyglądają zupełnie inaczej.

To nie pierwszy raz

I pewnie nie ostatni, gdy piszemy o mediach społecznościowych na łamach facebook. Tempo wprowadzanych zmian jest coraz szybsze a poziom skomplikowania aplikacji rośnie regularnie co kwartał. Facebook to na dzień dzisiejszy 40% w pełni sprawnego narzędzia komunikacyjnego i 60% poligonu doświadczalnego dla koderów i specjalistów od żywotności i interakcji informacji. To naturalna reakcja na zapotrzebowanie światowych rynków, rosnące wymagania konsumentów i gigantyczną, globalną konkurencję. To właśnie ten ostatni powód jest paliwem napędowym wprowadzanych zmian. Rosnące możliwości urządzeń mobilnych to żyzne pole dla nowych aplikacji takich jak Twitter, Instagram, Tik Tok czy facebook. Jeśli jeszcze 10 lat temu mogliśmy mówić o niemal monopolu literki „f”, o tyle dzisiaj nie jest już ona ani na szczycie tabeli nowych pobrań, ani nie generuje największej ilości interakcji między użytkownikami.

Co w tym takiego trudnego?

Narzędzia promocyjne facebook zawsze należały do jednych z najlepszych. Głównie ze względu na wczesną integrację z silnikami wyszukiwania i remarketingu Google. Przez wiele lat aplikacja była najtańszą formą dotarcia do mas Klientów, a mówiąc ściślej precyzyjną formą dotarcia dokładnie do tych Klientów, których chcemy zainteresować naszą ofertą. W tej materii nic się nie zmieniło. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że facebook pod tym względem staje się lepszy i doskonale odnajduje się w rosnącym w tempie geometrycznym gąszczu informacji na temat nas – użytkowników.
Działanie facebooka to jedno. Jego obsługa to jednak zupełnie inna para kaloszy. Zauważyliście może, że od kilku tygodni nasza ulubiona, niebieska aplikacji zwyczajnie mówiąc zwolniła? Momentami zachowuje się jak stary, wielki słoń wrzucony do wanny z Superglue.
Dzieje się tak ponieważ ostatnia aktualizacja aplikacji to bez dwóch zdań jedna z największych metamorfoz w dziejach mediów społecznościowych. O ile poprzednie, kosmetyczne smaczki, nie wpływały w tak znaczącym stopniu na obsługę i nasz odbiór facebooka, o tyle ostatnie tygodnie pokazały jak bardzo „f” musiało nadgonić rynek i napiąć muskuły do walki z konkurentami. Niestety, nie obyło się bez nerwowej czkawki.
Nowy layout facebooka zmienił się nie do poznania. To samo można spokojnie powiedzieć o panelu administracyjnym i panelu reklamowym aplikacji. Zmianom uległy nie tylko formaty reklam i sposób ich dystrybucji, ale również zasady zarządzania kontami, delegowania uprawnień, obsługi promocji i wiele drobnych detali, do których wszyscy będziemy musieli przywyknąć.

Może zatem warto pożegnać się z facebookiem?

Skoro facebook przestaje być „number one”, działa wolniej, a do tego utrudnia zarządzanie treścią, to może warto o nim zapomnieć i zwyczajnie przesiąść się na inne dostępne narzędzia? Spytałem o to znajomych, którzy podobnie jak ja na co dzień pracują z facebookiem i zmagają się z tymi samymi wyzwaniami aplikacji. Wszyscy zgadzamy się, że to okres przejściowy, wynikający z wprowadzonych zmian. Jesteśmy również zgodni co do tego, że facebook to wciąż najlepsze narzędzie promocji (spośród mediów społecznościowych) dla biznesów oferujących usługi związane z długoterminowym zoobowiązaniem konsumenta. Dlaczego?

3 powody, dla których…

  1. Grupy wiekowe użytkowników – każdy ma facebooka! No, prawie każdy. Od 9-latków, którym rodzice pozwalają uruchomić media społecznościowe po seniorów. Pozostałe aplikacje, przynajmniej w Polsce, trafiają na podatny grunt jedynie konkretnych grup wiekowych. Sprzedaż internetu i telewizji to z kolei bardzo szeroka grupa docelowa. I właśnie dlatego facebook wciąż pozostaje najlepszym wyborem.
  2. Żywotność informacji – o tym, że posty na facebooku „żyją” najdłużej wiemy już od dawna. Pozostałe aplikacje tego nie oferują, ponieważ są nastawione na ilość interakcji pomiędzy użytkownikami, a nie na ich jakość. Dodatkowo, użytkownicy facebooka naturalnie preferują bardziej obszerne informacje, niż np. użytkownicy TIK-TOKa czy Instragrama, co sprawia, że „życie” w facebooku odbywa się wolniej. Dzięki temu nasz komunikat/informacja ma lepsze szanse na dotarcie do większej ilości ZAANGAŻOWANYCH użytkowników.
  3. Multifunkcyjność – o której często zapominamy. Integracja z silnikami wyszukiwania i świetne narzędzia reklamowe to jedno. To w czym facebook wiedzie prym to przede wszystkim elastyczność w zastosowaniu. Profil firmowy, oferty pracy, oferty sprzedaży, video i inne formy reklamy, dłuuuuugie relacje na żywo, sprawiają, że część przedsiębiorców rezygnuje z własnej strony internetowej, decydując się wyłącznie na obecność na facebooku, z lekkim wsparciem instagrama.

Jaki będzie facebook 2021?

A jaka będzie jutro pogoda? Wiem na pewno, że zarząd facebooka wciąż pragnie korony, a prace nad aplikacją trwają non-stop. To jak będzie wyglądać i jak działać facebook przyszłości zależeć będzie przede wszystkim od bezpośrednich konkurentów aplikacji. Społeczeństwo informacyjne z każdym rokiem popada w coraz większe lenistwo, oddając kolejne aspekty swojego życia w ręce urządzeń mobilnych i aplikacji. Informatyczni giganci doskonale o tym wiedzą i możemy być spokojni, łatwo z nas nie zrezygnują 🙂
Posiadanie właściwie zarządzanego profilu firmowego na facebooku będzie miało coraz większe znaczenie dla przedsiębiorców. Regularność publikacji, spójna identyfikacja w komunikacji i docieranie do dziesiątek tysięcy odbiorców w regionie będą niezbędne do pozyskania nowych Klientów. Patrząc na ostatnią odsłonę facebooka i reakcje marketerów jestem wręcz pewny, że to krok wstecz, który ma nas przygotować na dwa kroki wprzód.


Czytaj także:
BEZPŁATNE MATERIAŁY REKLAMOWE