~Łukasz Pałucki – Hrubieszowska Telewizja Kablowa

Wyludnianie się wsi i mniejszych miast to problem, który uderza w interesy operatorów działających w takich miejscach. Szczególnie dotkliwy jest wyjazd najbardziej świadomych klientów usług telekomunikacyjnych, czyli młodzieży. Kable są warte tyle, ile zarabiają. Siedząc w najbardziej wysuniętym na wschód polskim mieście, zadaję sobie pytania… Jak budować strategię operatora isp na „krańcu świata”? Jak wyceniać sieci światłowodowe na wsiach, które się wyludniają ? Niedawno Miasto Hrubieszów zaprosiło mnie na spotkanie gdzie urzędnicy, dyrektorzy szkół i lokalny biznes zastanawiali się, co z tym problemem można zrobić….

Polska wieś pustoszeje

Polska wieś się wyludnia, to proces ogólnokrajowy. Co roku w samym powiecie hrubieszowskim ubywa ok 900 mieszkańców. Ludzie, głównie młodzi, wyjeżdżają za chlebem do większych miast. O chlebie będzie jeszcze w dalszej części. Ja myślę, że nie tylko za chlebem wyjeżdżają. Na spotkaniu zorganizowanym przez miasto zwróciłem uwagę, że w Hrubieszowie istnieją jeszcze inne zjawiska, które odstraszają młodych. Społeczność jest niewielka, a poza jednym portalem internetowym media lokalne praktycznie nie istnieją. Plotka jest szybsza od światła, wszyscy błyskawicznie o wszystkim wiedzą, a to przytłacza młodych. Młodość musi się wyszaleć, a o to trudniej gdy dorośli wszystko wiedzą. To plotkarstwo ma także jasne strony – niższą przestępczość spowodowaną wysoką wykrywalnością, ale o tym jakoś broszury turystyczne regionu milczą. Ludzka ciekawość, szczególnie jeśli dotyczy własnego otoczenia to cecha normalna. Kiedy brakuje mediów lokalnych jako obiektywnych źródeł informacji, to zastępują je najbardziej gadatliwi sąsiedzi, niestety ludzka pamięć, jak już tu pisałem, to słaby nośnik danych. Plotka to też nieporozumienia i konflikty. Młodych mieszkańców Hrubieszowa i okolic może odstraszać jeszcze jedna przykra rzecz. Nazywam to „mroczną duszą Lubelszczyzny”,widziałem to różnych częściach tego województwa. Na Lubelszczyźnie nie ma zgody na sukces! Już wyjaśniam na przykładzie. Jeszcze kilka lat temu pracowałem dla pewnego operatora w Łukowie. Właściciel firmy w końcu sprzedał swoją sieć, co wyraźnie poprawiło jego status majątkowy jednak do końca życia jeździł starym fiatem panda. Zapytałem go, dlaczego nie kupi sobie lepszego samochodu skoro go stać. Jego odpowiedź brzmiała: bo sąsiedzi nie dadzą mi żyć, nie wybaczą mi sukcesu, a ja chcę mieć spokój. Podobne zjawisko występuje w całym województwie lubelskim, może poza samym miastem Lublin. Pewnie podobnie jest na wsiach także w innych częściach kraju. Młodzi ludzie, szczególnie Ci ambitni (bo przecież to właśnie oni będą prowadzić biznesy) doskonale wiedzą, że jeśli osiągną sukces, to nie będą mogli się nim otwarcie cieszyć. Łatwiej wyjechać niż walczyć z ludzką zawiścią. W tym obszarze Lubelszczyzna jest dokładnym przeciwieństwem Wielkopolski. Pod Poznaniem sukces jest obowiązkiem, pod Lublinem to wada. Te przemyślenia sprawiły, że mocno mnie ciekawi jak firmy z grupy wielkopolskiej INEI radzą sobie na Lubelszczyźnie przy budowie popc. Bynajmniej nie naśmiewam się z kolegów i koleżanek z Inei i jej spółek zależnych. Uważam, że Inea to świetna firma. Sam kiedyś powiedziałem Januszowi Kosińskiemu, byłemu Prezesowi Inei, że chętnie bym dla niego pracował. Wielkopolska i Lubelszczyzna to jednak zderzenie dwóch kompletnie różnych światów mentalnych. To wymaga też różnych strategii biznesowych.

Blaski i cienie historii

Długo zastanawiałem się, skąd to się bierze. W Wielkopolsce to jasne, dobra organizacja życia ekonomicznego Polaków służyła emancypacji i ochronie tożsamości narodowej w zaborze pruskim. Temat jest dobrze opisany przez historyków, a Wielkopolanie są z tego dumni. Poznaniacy muszą osiągać sukces, czują taki obowiązek. Zdarza się, że kiedy brakuje obiektywnych wskaźników sukcesu, to sięgają po propagandę. Na Lubelszczyźnie przyczyną niechęci wobec sukcesu jest … również historia, ale już znacznie mniej zbadana, bo i chwalić się nie ma czym. Przez setki lat mieszkały tutaj tylko trzy warstwy społeczne: chłopi, szlachta i żydzi. Mieszczan z wyjątkiem samego Lublina praktycznie nie było, żydzi osiedlali się w mniejszych miastach, często prywatnych. Chłop był wyzyskiwany przez szlachcica, mógł coś kupić w mieście od żyda albo pożyczyć od niego pieniądze na procent. Kościół katolicki zajmował się głównie walką z prawosławiem i w innych sprawach zachowywał neutralność. Przez setki lat pieniądze posiadali tutaj tylko żydzi i szlachta. Szlachtę, a potem ziemiaństwo skutecznie zlikwidowano, żydów wymordowali hitlerowcy, a Stalin wysiedlił ukraińskich prawosławnych chłopów. Po roku 1945 mamy już tylko potomków chłopów, którzy zasiedlili miasta. W ich głowach finansowy sukces nadal kojarzy się ze szlachcicem-oprawcą lub żydem-lichwiarzem. Przemoc i cwaniactwo, te wartości są na poziomie emocji synonimami sukcesu i przedsiębiorczości w lubelskim. Koniec drugiej wojny światowej wcale nie oznaczał końca tych stereotypów. Komuniści dalej podsycali takie myślenie, walcząc z wielkoobszarowymi rolnikami czyli „kułakami”. Komunizm się skończył, nastała Unia która cały region obsypuje dotacjami z uporem godnym lepszej sprawy, ale efekty są dalekie od zadawalających. Czy coś z tym myśleniem można zrobić ? Niektórzy próbują. W lubelskiej gminie Stanin pod Łukowem jest taki wójt, który co jakiś czas organizuje „Galę biznesu gminy Stanin”. Każdy przedsiębiorca w gminie (każdy, kto ma regon) jest zaproszony. Impreza wygląda ja wesele bez pary młodej. Wójt daje jasny publiczny sygnał, że biznes to dobro a samorząd docenia przedsiębiorców. Ponieważ na miejscu jest cały lokalny biznes, to nie brakuje chętnych do współfinansowania tego rautu. Wójt słusznie zauważył, że obowiązek zmiany postaw leży na barkach liderów politycznych. Na Lubelszczyźnie do trudnego projekt zmiany mentalności należy też zaprosić kościół. Powoli, ale jednak do wiejskich proboszczów dociera, że wyludnianie się parafii wymaga podjęcia zdecydowanych działań w tym także takich, które sprawią, że ludzie tu na miejscu zbudują sobie lepsze życie. Sukces musi przestać być grzechem, inaczej parafia pójdzie z torbami.

Lubelski chleb

Sporo napisałem o mentalności. Pora przejść do najważniejszego: z czego Ci młodzi, których namówimy, żeby zostali, będą żyli ? Skąd wziąć na chleb, jak zlikwidować bezrobocie. Każdy region ma jakieś unikalne cechy, nawet ten na końcu świata.
Za dawnych czasów zbudowano by w Hrubieszowie kopalnię węgla. 20 kilometrów dalej na Ukrainie jakoś się opłaca, miasto Nowowołyńsk powstało zaledwie 63 lata temu i ma już 52 tysiące mieszkańców. Innym pomysłem jest „zatrzymanie pociągu”. W okolicach Hrubieszowa na teren Polski wjeżdżają pociągi z towarami z Chin. Wszystko dzięki temu, że przechodzi tędy kolej szerokotorowa i nie trzeba zmieniać składu kolejowego na granicy. Większość chińskiego osprzętu teleinformatycznego znajduje się w tych pociągach, trafia to do Sławkowa na śląsku a dopiero potem do hurtowni, z których my to kupujemy. Istnieje wysokie prawdopodobieństwo, że ja piszę ten tekst, a Ty go czytasz na komputerze, który wjechał do Polski w okolicach Hrubieszowa w chińskim kontenerze kolejowym. Przekonanie Chińczyków, aby Hrubieszów został ośrodkiem przeładunkowym, zmieniłoby oblicze regionu. Możliwe, że oba pomysły da się zrealizować, ale trwałoby to lata. Miejsca pracy trzeba stworzyć już teraz. Załóżmy, że jest już zgoda na sukces, samorząd wspiera, a kościół błogosławi nowym młodym przedsiębiorcom. Jak teleportować pracę z dużych miast do małych miejscowości?

Internet głupcze!

Chyba każdy z nas kiedyś coś kupił przez internet. Osobiście mam bardzo złe doświadczenia z kupowaniem rzeczy bezpośrednio z Chin dlatego, jeśli już coś kupuje, to musi być to polska firma, której siedzibę da się zlokalizować. Czytając te wszystkie rachunki i faktury zauważyłem, że w takich serwisach jak allegro jest mnóstwo firm z małych miast i wsi. Przyczyna jest prosta, są tańsze, bo mają niższe koszty. Zacząłem drążyć temat i doszedłem do wniosku, że prawie cały polski e-commerce w zakresie dóbr fizycznych możliwych do wysłania kurierem znajduje się na polskiej prowincji. Sam mam w ogrodzie ręcznie wykonaną, solidną metalową pergolę, którą zrobiła rodzinna firma w pewnej wsi na mazowszu. Skoro już za ciężkie pieniądze (pot, nerwy i znój też) budujemy ludziom szybki internet to na naszych – niestety – barkach, spoczywa nauczenie ich jak z tego internetu korzystać. W naszym interesie jest aby Oni na tym internecie zarabiali. Na NASZYM internecie, wtedy On będzie narzędziem pracy, a nie tylko rozrywki. Koronawirus przyszedł nam tutaj z pomocą. Nikt już głupio nie pyta, czy da się przenieść pracę do internetu. Ten kraj przez parę miesięcy funkcjonował, a w części nadal funkcjonuje w sieci. Zagrożenie nie minęło i całkiem możliwe, że taki tryb funkcjonowania już zostanie. Może trzeba iść dalej i dokonać dekoncentracji ludności, przynajmniej tych najbardziej zagrożonych osób, na wieś. Pustostany w przepięknym powiecie hrubieszowskim już czekają ! Szybki internet z sieci POPC w drodze !

Idea SMART VILLAGE

Kilkanaście lat zajmowania się inwestycjami telekomunikacyjnymi na Lubelszczyźnie nauczyło mnie pokory. Daleki jestem od tworzenia gotowych teorii i rozwiązań problemów całego regionu w oderwaniu od bezpośrednich rozmów z mieszkańcami. Najważniejsze jest podejście syntetyczne, czyli widzenie wszystkiego i myślenie o mieście (i gminie wiejskiej) jako o całości oraz wplatanie w nią nowoczesnych technologii. W mieście to się nazywa idea Smart City. Mam kolegę, którego znam od lat, Bartek Dominiak jest dzisiaj wiceburmistrzem warszawskiej dzielnicy Ursynów i jednym z najważniejszych w kraju specjalistów od Smart City. Więcej na prowadzonym przez Bartka https://smartcityblog.pl/
Teraz pora na Smart Village! My operatorzy isp musimy patrzeć na wiele czynników, które wpływają na nasz biznes. Moje lubelskie doświadczenia nauczyły mnie, że tutaj na „krańcu świata” trzeba starać się bardziej, pracować więcej, ale też na końcu nagroda jest duża, bo konkurencji, której się nie chciało, zazwyczaj już nie ma.

Przejdźmy jednak do konkretów…

Jako Hrubieszowska Telewizja Kablowa powołaliśmy do życia Fundację HTK. Fundacja przeprowadziła wspólnie z miastem Hrubieszów szereg szkoleń podnoszących kompetencje cyfrowe mieszkańców. W daleko pojętym interesie isp jest, aby klienci rozwiązywali część swoich problemów z internetem i komputerem sami. Projekt został w całości sfinansowany przez Centrum Projektów Polska Cyfrowa, ale wymagał pracy. Pracy i środków wymaga też powołanie do życia powiatowej telewizji, kanału HTK TV, na który koncesję otrzymaliśmy w lipcu. Skoro już mamy walczyć o swój biznes także poprzez zmianę mentalności ludzi to telewizja może być bronią kluczową. Synteza to też widzenie potrzeb innych podmiotów, miasta, okolicznych gmin, instytucji publicznych no i koniecznie tych, którzy chcą wyjechać, szczególnie młodych. W interesie WSZYSTKICH jest zatrzymanie młodych. Miasto Hrubieszów ma swoje całkiem ciekawe strategie. Biznes lokalny też widzi, że trzeba połączyć siły i stworzyć bardziej jednolity program. Jak do nich dotrzeć skoro wszystko znowu się zamyka z powodu covid19. Jak sprzedawać internet i telewizję skoro nie ma gdzie? Dożynki – najważniejsze święto na wsi ? Jarmarki odwołane, bo covid ! Gminne Ośrodki Kultury, gdzie zawsze coś się dzieje ? Lekcje zumby i chóry zawieszone, bo covid ! Szkoły przynajmniej działają, na razie. Trzeba dotrzeć z testami usług (łącze i dekoder) do świetlic szkolnych i trafić do rodziców przez dzieci, które jako nieliczne cieszą się prawdziwym kontaktem w grupach. Parafie ? Dobry pomysł. Niejeden kościół wspomoże rozwój sieci, szczególnie gdy w tej samej sieci odbędzie się transmisja z mszy. W najmroczniejszym okresie lockdownu, internetowa transmisja z obchodów świąt wielkanocy z parafii świętego ducha w Hrubieszowie była dla mieszkańców miasta pociechą. Mam nadzieję, że zapamiętali nazwę operatora, który to umożliwił. Kolejne inicjatywy, jakie są możliwe na wsi, ogranicza tak naprawdę nasza wyobraźnia i możliwości techniczne. Skoro możliwości się zwiększają wraz z rozbudową sieci, to niech wyobraźnia za tym nadąża. Kto jest najbardziej wybrednym testerem sieci telekomunikacyjnej ? !…. Czy internetowe zawody graczy komputerowych o puchar powiatu są możliwe ? Nawet na końcu świata: tak ! Ale, żeby przekonać o tym młodych, muszą tego doświadczyć osobiście, czyli na własnych komputerach. Czy da się budować światłowody napowietrznie w obliczu protestów mieszkańców przeciwko słupom ? Da się, ale najpierw trzeba na słupach powiesić im oświetlenie najlepiej z lampami ledowymi i inteligentnym systemem zarządzającym. Wystarczy kawałek takiego oświetlenia, przykład mały. Dzięki plotkom szybko samo się rozniesie. Jak sołtysi zobaczą, że nagle stać ich na oświetlenie ulic to mogą zmienić swój stosunek do słupów telekomunikacyjnych. Oczywiście to wymaga pracy, nakładów a w przypadku sieci popc uzyskania dodatkowej zgody CPPC, a potem UKE na „wykorzystania infrastruktury popc na cele inne niż telekomunikacyjne”, ale to możliwe.
Wielu operatorów cieszyło się z nowelizacji megaustawy telekomunikacyjnej, która weszła w zeszłym roku. My też się cieszyliśmy, ale od razu dostrzegliśmy zagrożenie. Jak te wszystkie kary z megaustawy spadną na urzędników w gminach, w których pojęcie światłowód kojarzy się ze sprzedażą „światła i wody” (btw: naprawdę kiedyś ktoś to do nas powiedział) to pretensje za sankcje będą do najbliższego przedstawiciela branży kablowej, zgadnijcie do kogo… Trzeba było przeciwdziałać proaktywnie. Nasza fundacja zaprosiła wszystkich merytorycznych urzędników z powiatu, wynajęliśmy renomowaną kancelarię prawną ze śląska, która przez dwa dni tłumaczyła samorządowcom, co jest w tej nowej megaustawie i na co trzeba zwracać uwagę. Urzędnicy dostali od nas jasny sygnał: jesteśmy Waszymi partnerami, a nie wrogami. Nie chcemy Waszej krzywdy, więc uważajcie na przepisy. To kosztowało, to zabolało, ale suma zysków i strat jest dodatnia.

Na końcu świata trzeba myśleć syntetycznie, myśleć o całym lokalnym światku i widzieć wszystkie siły, które go napędzają. Polecam tę strategię, tym bardziej że, na wsi to nie jest aż tak trudne.

~Łukasz Pałucki – Hrubieszowska Telewizja Kablowa


Czytaj także:
POPC NASZ POWSZEDNI