GS

Strach przed koronawirusem paraliżuje nie tylko nasze plany, ale przede wszystkim istotne gałęzie gospodarki. Dla wielu firm eventowych, obiektów hotelowych i agencji marketingowych to trudny czas, w którym toczona jest walka o przetrwanie. Dzisiaj porozmawiamy z Grzegorzem Szeligą – Prezesem iNET Group Sp. z o.o., który opowie nam o tym dlaczego decyduje się na organizację 25 iNET Meetingu w tak niepewnych czasach oraz podzieli się wiedzą na temat skutecznych środków ostrożności. Zachęcamy do lektury!

iNEWS: Dzień dobry Grzegorzu. Cieszę się, że mamy okazję do przeprowadzenia kolejnej rozmowy.

Grzegorz Szeliga: Witam serdecznie.

IN: Jak Twoje samopoczucie? Skutki koronawirusa dają się we znaki również u Was w firmie?

GS: Moje samopoczucie jest znakomite, wróciłem właśnie z urlopu nad polskim morzem, odwiedziłem kilka wydarzeń organizowanych w okolicy i z naładowanymi bateriami wracam do ciężkiej pracy w iNET.

IN: Zauważyłem, że w ciągu ostatnich dni w social mediach pojawiło się wiele reklam 25 iNET Meetingu. To wydarzenie naprawdę się odbędzie?

GS: Mam szczerą nadzieję, że tak. iNET meeting to jedno z wielu wydarzeń zaplanowanych na wrzesień 2020, organizowane z nadmiarowym zapasem miejsca, w pełni uzgodnione z Inspekcją Sanitarną właściwą dla miejsca realizacji. Musimy zmierzyć się z nową normalnością, natomiast wytyczne i zasady są znane i w ramach tychże organizacja wydarzeń, w tym meetingu jest możliwa.

IN: Cieszę się, że podchodzisz do tego z pełnym optymizmem. Trochę brakuje nam spotkań, rozmów, prelekcji i zabawy do której nas przyzwyczailiście. Czy ta konferencja również taka będzie? Czy swoboda, z której słyniecie zostanie z Wami i tym razem?

GS: Tu niestety optymizm musi ustąpić miejsca realizmowi. To nie będzie takie samo wydarzenie jak do tej pory. Zasady dystansu społecznego muszą zostać zachowane więc pewne rzeczy się zmienią. O ile sama wystawa i prelekcje w ciągu dnia nie muszą drastycznie się zmienić (zmieniają się zasady przewietrzania, przerw, odległości między stanowiskami), o tyle inne rzeczy już tak. Na przykład wydawanie posiłków nie może odbywać się z bufetów jak do tej pory, tylko zostaje zastąpione oddziałem pracowników hotelu nakładających wybrane przez uczestników dania. Wieczorne aktywności wykluczają wspólne tańce czy konkursy organizowane grupowo – typu przeciągania liny czy inne aktywności sportowe. Wraz z grupą Hevent opracowaliśmy bardziej indywidualny zakres atrakcji skupiony na pojedynczych uczestnikach zachowujących nakazany dystans – jednak nadal w grupie i poczuciu integracji w ramach środowiska ISP z której Meetingi słyną.

IN: Zauważyłem również, że macie pełne wsparcie Inspektoratu Sanitarnego w Legionowie. Wnioskuję, że przygotowaliście wydarzenie z troską o każdy szczegół. Czujecie się bezpieczni?

GS: Ciężko jest napisać wprost – czujecie się bezpieczni. Mamy stan pandemii i on sam w sobie oznacza, że bezpiecznie nie jest. Natomiast można ograniczać ryzyko wprowadzając zasady procedury i właśnie to zostało zrobione. Tak na naszym meetingu jak i na innych wydarzeniach odbywających się cały czas w kraju jest i będzie bezpiecznie. Ostatni weekend spędziłem m.in. na festiwalu food trucków z okazji pikniku na zakończenie wakacji w Katowicach – wydarzenie odwiedziło kilka tysięcy osób i tam także czułem się bezpieczny. Właśnie dzięki procedurom i zasadom.

IN: Przed rozpoczęciem wywiadu podczas prywatnej rozmowy zdradziłeś nam, że wróciłeś ostatnio z Trójmiasta. Nie przerażają Cię tłumy? Jakie myśli nasuwają się do głowy gdy widzisz tysiące osób, które za nic mają stosowanie się do odgórnych obostrzeń?

GS: Tak jak wspomniałem – nie tylko z Trójmiasta. Cały czas coś się dzieje w okolicy i cały czas staram się w tym aktywnie uczestniczyć. Tłumy nad morzem to kwestia kilku miejsc, gdzie najwyraźniej ludzie lubią się tak gromadzić i jest to wg mnie kwestia wyboru. W miejscach które odwiedziłem zasady dystansu były przestrzegane, kolejki oznaczały odstępy między ludźmi a obsługa dezynfekowała urządzenia czy stoły między gośćmi i poważnie podchodziła do wykonywania swoich obowiązków. Przegrody z plexi, maseczki, przyłbice, rękawiczki i płyn do dezynfekcji – to wszystko daje faktyczne poczucie bezpieczeństwa. Druga strona stojąca za brakiem przerażenia to to, co mogę zrobić dla bezpieczeństwa sam. Praca w iNET group od dłuższego czasu jest tak zorganizowana, aby ewentualna kwarantanna – która może się przydarzyć – nie spowodowała zamknięcia firmy. Pracownicy są rozdzieleni, pracujemy w grupach nie mających ze sobą styczności, na przemian w trybie zdalnym. Polecam takie działania każdemu przedsiębiorcy – nie tylko w związku z konferencjami. W sezonie urlopowym każdy może okazać się skierowanym na kwarantannę, otwarcie szkół także może uruchomić te mechanizmy niezależnie od nas i naszego zachowania, nie wspominając o przebywaniu w niewłaściwym miejscu w niewłaściwym czasie – nawet płacąc kartą na stacji benzynowej. Tak więc czy ktoś wybiera się do nas czy nie, czy obawia się przymusowej kwarantanny, powinien zawczasu podjąć działania minimalizujące jej skutki, bo może pojawić się w dowolnym momencie. A już ostateczną odpowiedzią na tego typu zagrożenie jest fundusz na testy. Sam mam taki fundusz przygotowany i w razie kwarantanny zamierzam wykupić test i skrócić jej czas do niezbędnego minimum – to jest także część nowej normalności, z którą przyszło nam żyć. Raczej na dłużej.

IN: Czy ten pobyt w jednym z nadmorskich hoteli utwierdził Cię w przekonaniu, że iNET Meeting naprawdę powinien się odbyć? Hotele stosują się do zasad?

GS: Hotele najbardziej odczuły lockdown – po prostu zostały zamknięte, bez możliwości choćby sprzedaży na wynos jak bary czy restauracje. Dlatego też hotele bardzo rygorystycznie stosują się do zasad. W windach obostrzenia do jednej osoby/rodziny, posiłki wydawane przez obsługę (idzie to sprawniej niż podejrzewałem – praktycznie bez kolejek), płyny do dezynfekcji dostępne w wielu miejscach i ręczniki zamiast suszarek do rąk. Zasady są respektowane a goście także przyjmują je ze zrozumieniem, skupiając się na czerpaniu radości z pobytu nie na obostrzeniach.

IN: Co z ilością osób? Nie boicie się o frekwencję? Czy nie będzie to tylko „Konferencja organizatorów”?

GS: Frekwencja nie zależy od nas – jako organizatorzy zrobiliśmy co w naszej mocy aby zapewnić bezpieczeństwo i spełnić wymagania. Akceptacja Inspekcji Sanitarnej tylko to potwierdza. Rejestracji jest mniej, w rozmowach z uczestnikami pojawiają się wątpliwości, natomiast z radością przyjmuję, że jest grupa ludzi którzy są z nami na dobre i na złe i to nie jest mała grupa. Oczywiście obserwujemy całość sytuacji, mamy też świadomość że sytuacja może się zmienić dynamicznie – choćby w razie wprowadzenia lokalnych obostrzeń w miejscu realizacji konferencji. Mamy zapasowe plany na każdą ewentualność – bezpieczeństwo jest na pierwszym miejscu.

IN: Jeśli dobrze pamiętam, najtańsza cena wejściówki obowiązywała jedynie do niedzieli 23 sierpnia? Co dalej?

GS: Sezon urlopowy był w pełni a cena wejściówki była już w drugim progu. Dlatego na ten tydzień do 1 września obniżamy cenę wejściówki dla ISP – aby Ci którzy zwlekali, nie byli pewni, albo po prostu odpoczywali od pracy i aktywności zawodowych mieli szansę na uczestnictwo w przystępnej cenie. Klikajcie w dedykowany link obniżający kwotę do 499zł – https://25im.syskonf.pl/rejestracja?k=1ub57jpk0fnm

IN: To świetny ruch, myślę, że w okresie wakacyjnym wielu klientów mogło przeoczyć Wasz powrót do organizacji wydarzenia. To dla nich dodatkowy cenny czas na podjęcie decyzji 😊

GS: Dokładnie tak! Zdecydowaliśmy się na obniżenie ceny wejściówki dla naszych stałych klientów. Mimo, iż w okresie pandemii wynajęcie hotelu to naprawdę kosztowny ruch (wpływa na to zwiększona ilość ludzi do obsługi, dedykowani pracownicy serwisu sprzątającego, opłata za środki do dezynfekcji i lampy UV). Uważamy, że stałych klientów należy nagrodzić, stąd właśnie tygodniowa promocja czasowa. Zapraszam zatem na: https://25im.syskonf.pl/rejestracja?k=1ub57jpk0fnm

IN: W ostatnim wywiadzie z Pawłem Kuciębą czytałem Wasz wielostronicowy plan wydarzenia w nowej rzeczywistości. Naprawdę gwarantujecie bezpieczeństwo uczestnikom?

GS: Większość z wątpliwości rozwiałem chyba poprzednimi odpowiedziami. Ale powtórzę – nie gwarantujemy bezpieczeństwa. Nikt nie jest w stanie go zagwarantować. Natomiast zrobiliśmy wszystko w celu minimalizacji ryzyka, co połączone z aktywnymi działaniami uczestników w celu minimalizacji po swojej stronie powoduje że ryzyko oceniam jako niskie.

IN: Grzegorzu, myślę, że rozwiałeś wszelkie wątpliwości. Czasu jest już naprawdę niewiele. Ten kto zna Wasze wydarzenia z pewnością się pojawi. Czy chciałbyś w kilku słowach zachęcić pozostałe osoby, które jeszcze rozważają swój udział?

GS: Przyjeżdżajcie – bez Was się to nie uda. A jeżeli obawiacie się przyjazdu, lub Wasz stan zdrowia powoduje obawy o innych uczestników to śledźcie wydarzenie online, ponieważ będzie w całości transmitowane z użyciem nowatorskich narzędzi jednego z naszych dostawców.

IN: Nie pozostaje mi nic innego jak życzyć powodzenia. Widać, że wiecie co robicie.

GS: Dzięki. W oczekiwaniu na konferecję zamierzam odwiedzić jeszcze kilka innych wydarzeń, w tym już w ten weekend – zakończenie sezonu tuningowego w Browarze Obywatelskim w Tychach oraz Motolegends – trzecia edycja w Sosnowcu już za tydzień.

IN: Do zobaczenia 14 września w Jachrance Grzegorzu!

GS: Aloha!


 

Czytaj także:
BĘDZIE BEZPIECZNIE
ZAŁATW DŁUŻNIKA Z AUTOMATU