BlogBIG20200813a

Żyjemy w czasach światłowodu, bezprzewodowych technologii, wycieczkowych lotów na orbitę okołoziemską i komunikacji szybszej niż myśl. Jednak wciąż wiele procesów w naszych przedsiębiorstwach przypomina odkrywanie koła czy krzesanie ognia za pomocą łuku i patyka. Co gorsza, nasze przyzwyczajenia sprawiają, że sprawdzone dekadę temu metody uznajemy za trwałe i skuteczne. Szczególnie jeśli poświęciliśmy im czas i energię, aby właściwie zaadaptować je na nasze potrzeby. Skoro działa, po co ruszać?
Wiele lat temu, gdy zdobywałem swoje szlify w branży szkoleniowej spotkałem człowieka, o którym pewnie już wspominałem na łamach iNEWS. Po całodniowym szkoleniu ów uczestnik powiedział jedno „gdybym TO wiedział 10 lat temu zaoszczędziłbym kilka tygodni pracy rocznie”. Często mały detal potrafi zaważyć na funkcjonowaniu całego przedsiębiorstwa. Gdy jednak mówimy o zarządzaniu w małym czy średnim biznesie każdy detal jest istotny.

NOWOCZESNOŚĆ
Jak definiujemy nowoczesność w praktyce? Czy to USB zamiast kaset magnetofonowych? Czy to komendy głosowe, na które reaguje nasz samochód? A może możliwość przesyłania dowolnych komunikatów na odległość kilkudziesięciu kilometrów w ciągu kilku sekund?
Skoro otaczający nas świat ułatwia codzienne procesy, dlaczego tak kurczowo trzymamy się starych rozwiązań w biznesie?
Właśnie te rozważania były jedną z podstaw do stworzenia net360, systemu opartego na solidnych podstawach swojego poprzednika net47, jednak oferującego znacznie więcej.


 

Czytaj także:
WDRAŻAMY WE WRZEŚNIU