BlogBIG20200709a

Gdy w kwietniu usłyszałem ponownie o atakach DDOS uznałem to za echo przeszłości i aktywność znudzonych hakerów, którzy męczą klawiaturę pomiędzy League of Legends a pizzą. Druga półkula mózgowa podpowiadała, że to przecież dobrze prosperujący biznes, na który nigdy nie zabraknie chętnych. I gdy dopadła nas współczesna rzeczywistość (co nader często wspominamy na naszych cyfrowych łamach) okazało się, że ta prosta metoda komplikowania życia przeżywa swój renesans. Dlaczego?

W dobie home office i nowych metod zarządzania ponad 60% komunikacji wewnątrz firm i prawie 80% komunikacji z Klientami przeniosła się do sieci. To wymarzona sytuacja dla komercyjnych ataków cyfrowych na przedsiębiorstwa. Jasne, możemy tutaj mówić o hobbistach, szpiegach, konkurencji, przypadku, jednak bez względu na definicje i własne poczucie bezpieczeństwa warto pomyśleć o właściwym zabezpieczeniu swojej komunikacji.

Nie mam cienia wątpliwości, że Wasze sieci są pod każdym względem bezpieczne od zewnętrznej ingerencji…może poza drogowcami i koparką konkurencji 😉 i temat DDOS pewnie nie dotyczy Was bezpośrednio. Jednak, jeśli prowadzicie komunikację online z Klientami biznesowymi lub udostępniacie Klientom możliwość logowania się do różnego rodzaju paneli usług, rozliczeń, itp., może warto wrócić do zapomnianego przez lata tematu.

Nasze doświadczenie było bolesne i spadło na nas nieoczekiwanie. Od dwóch miesięcy przygotowywaliśmy naszą formułę eventu OnLine. MITINGO w swojej formie okazało się cenną lekcją, która pokazała, że bazowanie na bezpłatnym systemie komunikacji nie pozwala w 100% na przewidzenie działań mających na celu zakłócenie działania systemu. W tym miejscu musimy zadać sobie pytanie dotyczące organizacji kolejnych cyklów webinarowych i szeroko promowanych spotkań. Jakby tego było mało, nie był to jedyny atak DDOS na współpracujące z nami platformy i panele logowania. Daje do myślenia? Dlatego nie skorzystaliśmy z „darmówki”.
Wszyscy wierzyliśmy, że płatny, komercyjny system da nam nie tylko oczekiwaną jakość, ale także pełne wsparcie techniczne, które nie dopuści do ewentualnych problemów. Przygotowaliśmy 30 prelegentów, 50 ekspertów prowadzących konsultacje i ponad 20 wirtualnych pokoi dla Uczestników MITINGO. Wszystko było dopięte na ostatni guzik…prawie.

Powiedzmy to ponownie, „nasze doświadczenie” powinno być dobrym przykładem na to, aby każdy ponownie przyjrzał się swojej komunikacji z rynkiem, w której wykorzystuje zewnętrzne narzędzia. Biznesowe negocjacje, platformy komunikacyjne dostarczane Klientom, czy nawet dostępy do paneli Klienckich. Może DDOS to echo przeszłości. A może…

Jak się zabezpieczyć? Kogo ja będę uczył 🙂 Doskonale wiecie jak temu zaradzić. Zmiany rekordów DNS, narzędzia Anty-Ddos, itd. Jedyne co chcę dzisiaj przekazać to uczulić Was na problemy, które mogą się niespodziewanie pojawić podczas korzystania z nowych narzędzi. Skoro znaczna większość naszej komunikacji siłą rzeczy przeniosła się teraz do sieci to bądźmy czujni. Korzystajmy ze sprawdzonych i znanych rozwiązanych, wspieranych medialnie przez potentatów internetu. To jest równie tanie i bezpieczne jak kupienie zdjęcia za 16 zł z licencją na wyświetlanie dla jednego miliona odbiorców. Ktoś już wymyślił koło. Nie róbmy tego na nowo.


 

Czytaj także:
BYLIŚMY NA ZŁOMBOL SITC
BYLIŚMY – WIRTUALNA KIKE