BlogBIG20200625d

Kto nie wie czym jest ZŁOMBOL, niech pierwszy rzuci kamień! Szlachetny wyścig zwyczajowo kreślił swoją trasę przez tysiące kilometrów europejskich serpentyn, wiodąc do celu setki uczestników w samochodach z minionej epoki . . .

. . . ale nie tym razem. Jak wszystko na swej drodze pandemia zatrzymała również to wyjątkowe, motoryzacyjne przedsięwzięcie. Czy aby na pewno?

31 maja organizatorzy wyścigu charytatywnego zakomunikowali „Złombol nigdy nie stoi w miejscu. Dopasowujemy się do panujących warunków w sekundzie. To jest nasza siła! Ten rok będzie równie intensywny, 3majcie kciuki i zgłaszajcie się! Numery startowe już na Was czekają!” No to cocojumbo i do przodu!

Edycja „Stay in the Car” ZŁOMBOL 2020 powróciła do korzeni pierwszej imprezy i została adoptowana do obowiązujących ograniczeń. Tym razem uczestnicy otrzymali od organizatorów naklejki, które zamieścili na swoich wiekowych bolidach i ruszyli w trasy. Każdy mógł wyruszyć z dowolnego miejsca i obrać dowolny kierunek. Polonez iNET GROUP, za którego kierownicą zasiadł Grzegorz Szeliga, również wyruszył na asfaltowy szlak, wspierając aktywnością i finansowo dzieci z domów dziecka.

Owszem, może i brakowało tysięcy przebytych kilometrów, wspólnego startu spod katowickiego Spodka, zapachu palonego oleju i wspólnych imprez pod gołym niebem. Jednak podtrzymanie tradycji i szczytny cel imprezy zrekompensowały wielu tęsknotę za klasyczną formułą wyścigu.
Było jeżdżone 🙂 Najważniejsze, że na szczytny cel. Polonez zepsuł się trzy razy, ale trzy razy udało się go naprawić 🙂 Człowiek sobie przypomniał jak to było 🙂~ Grzegorz Szeliga; Team iNET GROUP sp. z o.o.


 

Czytaj także:
OPERATORZY NA ZŁOMBOL 2019