BlogBIG0416c

Prawie rok temu prezentowaliśmy na cyfrowych łamach iNEWS platformę YouTube i możliwości jakie daje aktywnym sprzedażowo podmiotom. Po niespełna dwunastu miesiącach postanowiłem odpowiedzieć sobie na kilka pytań.

Czy nasza branża komunikuje swój marketing wielokanałowo?
TAK

Czy Operatorzy podnieśli jakość swojej komunikacji z Klientem?
TAK

Czy Operatorzy wykorzystują nowoczesne formy i narzędzia komunikacji?
TAK… w 30%

Czy korzystają z YouTube?
Po co? Przecież to jest dla tych od gier, paznokci i samochodów.

Otóż nie. Szczególnie teraz gdy prawie cała komunikacja przeniosła się do sieci a ludzie pracujący na HomeOffice często korzystają z YouTube jako z muzycznej „przeszkadzajki” w tle. (Jest to praktyka, której nie polecam, ale skoro tak robią, to czemu z tego nie skorzystać?) Dodatkowo, gdy już skończą się seriale na platformach VOD a człowieka zmęczy telewizyjna rutyna, często kończy przed YT na resztę wieczoru. Wyświetlane w tym czasie reklamy łatwo trafiają do potencjalnych Klientów i często zapadają w pamięć.

Przypominam, że to narzędzie jest proste jak wiązanie butów na rzepy. Jednak przede wszystkim jego największą zaletą jest precyzja, z którą możemy określić geograficzny i demograficzny zasięg naszych reklam. Zawsze będę powtarzał, że połączenie tej platformy z możliwościami RMF OnLine, zasięgami facebooka i klasycznymi formami drukowanymi daje nam pokerową karetę w marketingowej rywalizacji z konkurencją.


Jak to działa?

Przygotowujecie animację/video promujące Wasze usługi lub zlecacie taką produkcję na zewnątrz. Określacie zasięg reklamy, wpisując miejscowości, w których ma być wyświetlana oraz dane demograficzne interesujących Cię odbiorców. Wskazujesz czas, przez który ma trwać emisja, robisz przelew i gotowe.
Możesz mniej lub bardziej zagłębić się w zabawę, dobierając bardziej lub mniej precyzyjne parametry, ale w telegraficznym skrócie wygląda to własnie tak.


Co Cię powstrzymuje?

Czas – ledwie ogarnąłeś temat z ulotkami a tu jeszcze trzeba coś nagrywać i edytować?

Kasa – ile to kosztuje? Jak długo muszę emitować reklamę, aby odnieść zamierzony rezultat?

Produkcja – poza tym czym to nagrać? Jakich narzędzi do tego potrzebujesz? Czy uzyskasz jakość, której nie będziesz musiał się wstydzić?

Brak pomysłów – no bo co tam wrzucisz? Kto to zagra? Czy zwykła prezentacja oferty wystarczy?

Niedowierzanie – przecież sam ciągle wyłączasz reklamy na YouTube? Kto to ogląda? Czy tam są moi potencjalni Klienci?

Sporo tego i każda z blokad ma swoje logiczne uzasadnienie. Z reklam na YouTube może skorzystać każdy, ale nie są one dla każdego. Jeśli chcesz przeprowadzić eksperyment i wyświetlić reklamę na tydzień w jednej, małej miejscowości..nie rób tego. Szkoda Twoich cennych zasobów.
Jeśli natomiast tworzysz wielokanałową kampanię, określoną w dłuższej perspektywie czasu i wspartą solidnym budżetem reklamowym…działaj.


Czytaj także:
MARKETINGOWA APOKALIPSA
WYNIKI RADIOWEJ REKLAMY