BlogBIG09042020c

Wydarzenia zmieniają daty lub kompletnie znikają z kalendarza. Zamknięte hale sportowe i koncertowe areny smucą kibiców i fanów muzyki. Puste restauracje, hotele, salony fryzjerskie. Nowa rzeczywistość nie rozpieszcza. Dla niektórych obecna sytuacja skończy się jedynie zrewidowaniem planów wakacyjnych, podczas gdy inni będą zamykać swoje biznesy. Za to Ci, którzy dostosują się do nowych warunków nie tylko przetrwają, a wyraźnie wyprzedzą konkurencję.
Klienci wciąż na nas czekają, tylko teraz trudniej do nich dotrzeć. O tym jak zmienia się komunikacja w biznesie rozmawiam dzisiaj z Pawłem Kuciębą – Kierownikiem ds. Marketingu i Eventów w iNET GROUP Sp. z o.o.

iNEWS: Cześć Pawle. Dzień dobry.

Paweł Kucięba: Cześć Marcinie. Miejmy nadzieje, że „Dzień dobry”.

iN: Zacznijmy od wielkiego słonia w pokoju. Z pewnością wielu naszych czytelników interesują dalsze losy 25 iNET Meeting / OKTEL 6. Na froncie bez zmian?

PK: Nad Meetingiem pracujemy nieustannie i dostosowujemy się do panującej rzeczywistości. Jakiś czas temu informowaliśmy o nowej i póki co aktualnej dacie – 30.06-02.07. Czekamy na rozwój wydarzeń. Meeting nie jest zagrożony, zapewniam Cię, że się odbędzie. Ruchome są jedynie terminy, których w zanadrzu mamy jeszcze kilka. Szykujemy także coś nowego, ale o tym póki co „cicho sza!”. Przyjdzie czas na oficjalne ogłoszenie!

iN: Zatem na razie wszystko zgodnie z planem. Kibicuję i trzymam kciuki. Jako specjalista Public Relations patrzysz na rynek z innej perspektywy niż handlowcy czy finansiści. Jakie zagrożenia widzisz?

PK: Staram się widzieć nie tylko zagrożenia, ale również szanse. Musimy przede wszystkim chwilowo ze wszystkim przenieść się do sfery online. W naszej branży nie jest to dużym problemem, ale jak każde działanie na dużą skalę – wymaga pracy. Oczywiście sukcesywnie wprowadzamy nowe rozwiązania. Pytałeś jakie zagrożenia widzę. Z punktu widzenia iNET Group i podejścia związanego z organizacja eventów boję się o powrót ludzkiego zaufania. Wyobraźmy sobie sytuację gdy już prawnie będziemy mogli wychodzić z domu i brać udział we wszelakich wydarzeniach, zgromadzeniach i towarzyskich spotkaniach. Wielu z nas z pewnością zastanowi się czy to aby na pewno dobry moment odwlekając ten proces. Nie twierdzę, że to wada, ale przyjdzie nam dłużej czekać na rozwój tej gałęzi gospodarki.

iN: Czy to wpływa również na tryb Twojej pracy z Partnerami i dostawcami?

PK: Oczywiście, w tym momencie nie mogę zaproponować Partnerom, z którymi utrzymuje stały kontakt np. powierzchni stoiskowej czy też prelekcji na dużej sali przy jednoczesnym udziale publiczności, ale mogę postarać się o organizacje podobnych warunków w sieci. Starannie wyselekcjonowana baza odbiorców pomaga w przekazaniu konkretnego komunikatu tylko danej grupie. Z mojego punktu widzenia jest to takie „wirtualne stoisko”. W Wiśle czy w Zakopanem do danego partnera przez 2 dni trwania konferencji podejdzie niemal każdy. Z dedykowanego mailingu skorzystają jedynie podmioty zainteresowane co z pewnością przełoży się na potencjalną sprzedaż.

iN: Rozumiem. Jak zmieniła się Twoja komunikacja z Partnerami grupy i Operatorami?

PK: Komunikacja właściwie się nie zmienia, wciąż rozmawiamy, dzwonimy do siebie i odpowiadamy na maile. Problemem jest jedynie brak bezpośredniego kontaktu i możliwości wyjechania na spotkanie. Tutaj jednak z pomocą przychodzą nam narzędzia, o których wspominałem. Możliwości zdalnego kontaktu, połączenia i rozmowy face-to-face są właściwie nieograniczone.

iN: Czy to tendencja, którą widzisz w szerszej skali? Jakie trendy komunikacyjne zaczynają być dominującymi na rynku?

PK: Wiesz, szczerze upatruję trochę nadziei w tej sytuacji. Ludzie jak i firmy zaczynają korzystać z narzędzi, które zawsze obok nich były. Sam zapewne codziennie wykonujesz sporo połączeń telefonicznych, ale pamiętasz kiedy przed epidemią zadzwoniłeś do swojego rozmówcy na video czacie? Pewnie to się zdarzało, ale nie sądzę, że tak często jak teraz, bo zwyczajnie wolałeś wsiąść w samochód i takową osobę odwiedzić. Dziś nie masz takiej możliwości, przez co uczysz się, a właściwie przypominasz sobie o atutach i zastosowaniach aplikacji oraz portali, które wcześniej miałeś przy Sobie.

iN: Tak, to prawda. Nasz zespół również dopasował się do panujących warunków. Webinary, szkolenia online, realizacja spotkań za pomocą komunikatorów sieciowych. Czy marketing firmy również da się ubrać w nowe narzędzia?

PK: Jasne! Marketing online to tak naprawdę jedno z ważniejszych działań w firmie. Szeroka skala, łatwość dostępu do materiałów, dedykowany przekaz. To naprawdę nieocenione wartości, które pozwalają nam w taki sposób utworzyć komunikat, aby nie spamował, a trafiał jedynie do osób zainteresowanych. Wspominasz o webinarach i szkoleniach online. Obecnie jest to działanie niezbędne, które według mnie nie tylko pomaga w zdobyciu wiedzy, ale także pozwala na oderwanie się od „codzienności”. Pozorny kontakt z drugą osobą, którą widzimy na ekranie swojego laptopa i smartfona imituje nam bezpośrednie spotkanie np. w kawiarni.

iN: Czyli zasady się nie zmieniły? Dobre i sprawdzone praktyki ubieramy w nowe formy?

PK: Dokładnie. Nie zapominamy o dobrych i sprawdzonych praktykach, one są z nami cały czas, ale w nieco innej formie. Salę szkoleniową zastępuje nam nasz salon, kontakt osobisty zastępuje nam video rozmowa, zebrania z zespołem przy kubku porannej kawy robimy przy stole w jadalni. To zupełnie inne warunki. Kluczem jest dostosowanie się do nich. Pamiętajmy o tym, że takie działania pozwalają zachować nam rytm codziennej pracy. Jeśli łączymy się z kimś online musimy zadbać o stosowny ubiór. Wiadomo, ze nie będzie to garnitur, ale nie wypada nam także pojawić się przed kamera w pidżamie – wydaje się to zabawne, ale do pracy zdalnej powinniśmy szykować się identycznie jak do stacjonarnego biura, aby nie wypracować w sobie mechanizmów lenistwa!

iN: Które z kanałów komunikacji sprawdzą się zatem najlepiej?

PK: Otwierajmy się na jak największa ilość kanałów komunikacji. Nasi klienci i potencjalni partnerzy są na każdym z portali społecznościowych, Nieskromnie powiem, ale polecam iść za przykładem i sprawdzać istniejące kanały iNET Group:
Facebook – https://www.facebook.com/inetgroup/
Instagram – https://www.instagram.com/inetgroupspzoo/
LinkedIn – https://www.linkedin.com/company/inet-group-sp.-z-o.o./
Youtube – https://www.youtube.com/channel/UCxqq2WZXpj5scXN89aluxTw

iN: A co Twoim zdaniem stanie się gdy już opadnie przysłowiowy kurz i rynek powoli będzie wracał do normy? Czy zrezygnujemy z nowych form i wrócimy do bardziej tradycyjnej komunikacji? A może docenimy nowe rozwiązania i już na stałe wpiszemy je w nasze działania?

PK: Gdy wszystko wróci do normy rzucimy się w wir spotkań. Każdemu tego życzę ponieważ bezpośredni kontakt jest niezastąpiony. Jednocześnie wierzę w to, że styl pracy, taktyki stosowane w online marketingu jak i rozwinięte portale społecznościowe i biznesowe zostaną z nami na dobre. To istotny krok w kierunku rozwoju Naszych biznesów.

iN: Dziękuję Pawle za dzisiejsze spotkanie.

PK: Dziękuję. Do ZOBACZENIA!


Paweł Kucięba z wykształcenia dziennikarz, certyfikowany Event Manager, który zdecydował się zawodowo pójść w stronę marketingu, reklamy i szeroko rozumianego managementu wydarzeń. Organizacja konferencji, przygotowywanie spotkań branżowych, a także utrzymywanie relacji z kontrahentami to jego chleb powszedni. Znacie go doskonale z wielu edycji Konferencji iNET Meeting podczas, których czuwa nad pozytywnym przebiegiem całego przedsięwzięcia.

Poza życiem zawodowym, jego główne zainteresowania to: kolarstwo, nowinki technologiczne, dobre seriale i kraftowe piwa.


Czytaj także:
RAZEM DLA KLIENTA
JAJA W TROPIKACH