Big515

Historie małych i średnich operatorów w Polsce to prawie zawsze historie biznesów budowanych od zera. Czasem pouczające, czasem zabawne a nawet sensacyjne, w dużej większości są historiami sukcesu. 2020 to rok wielu znaków zapytania, w którym część z tych historii wejdzie w swój ostatni rozdział. Pozostałe odnajdą się w realiach lokalnych fuzji, konsolidacji i nadchodzących, nowych technologii. O jednej z takich historii i perspektywach na przyszłość rozmawiam dzisiaj z Niko Bałazym, Prezesem Zarządu w EUROIX Sp. z o.o. i Business Managerem w KRU.pl.

iNEWS: Dzień dobry Niko.

Niko Bałazy: Cześć, jest mi niezmiennie miło udzielać wywiadu dla iNEWS. Od dawna biorę osobiście oraz jako firma udział w konferencjach organizowanych przez iNET.

iN: Twoja historia to przynajmniej 12 lat na rynku telekomunikacyjnym. Co sprawiło, że wybrałeś taką drogę?

NB: Niecałe 12. Moja przygoda w telekomunikacji zaczęła się dosyć przypadkowo. W 2008 roku wspólnie z Jakubem Neumannem założyłem działalność gospodarczą „S-NET NIKO BAŁAZY” oraz utworzyłem markę „szara.net”. Szara.net zaczęła działalność od oferowania prostych usług hostingowych, następnie do oferty dorzuciliśmy usługi kolokacji oraz serwery dedykowane. W międzyczasie przejęliśmy obsługę sieci dostępowej w biurowcu w którym mieliśmy biuro (do dzisiaj pozostaje tam siedziba S-NET) – poprzez co pierwszy raz zetknęliśmy się z oferowaniem usług dostępu do Internetu.
Jak wiadomo – usługi hostingowe są bardzo czułe pod względem jakości dostępu do Internetu co powodowało to, że faktycznie mieliśmy bardzo dobrej jakości łącza dostępowe. Wielu klientów naszych usług serwerowych zaczęło nas dopytywać o możliwości dostępu do Internetu na terenie Krakowa, jako, że nie mieliśmy żadnego pojęcia ani wiedzy na temat budowy sieci światłowodowej pozyskaliśmy partnera, który dostarczał nam łącza podkładowe do klientów, a my „wrzucaliśmy” w nie tylko Internet. Współpraca nie układała się jednak pomyślnie i w 2012 roku rozpoczęliśmy samodzielnie budować sieć światłowodową – co dla nowicjuszy na rynku wcale nie było łatwe, jednak dosyć szybko się rozpędziliśmy i w marcu 2019 jak odchodziłem z firmy dysponowaliśmy prawie 400km sieci oraz ponad 300 podpiętymi budynkami.

iN: Wystartowałeś w bardzo młodym wieku. Co pomogło Ci w realizacji zamierzonych celów i w konsekwentnym rozwijaniu marki S-NET?

NB: Przygodę z usługami IT zacząłem jeszcze przed uruchomieniem „szara.net”. W liceum wspólnie z Jakubem Neumannem uruchomiliśmy serwis internetowy UQ.pl, który w tamtym czasie cieszył się bardzo dużą popularnością. W najlepszym momencie mieliśmy ponad 4,5 miliona odsłon miesięcznie według Gemiusa. Niestety w związku z brakiem funduszy na serwery, które nie wytrzymywały rosnącego ruchu serwis zaczął umierać śmiercią naturalną. My dobrnęliśmy do końca liceum i w dniu kiedy skończyłem 18 lat ruszyliśmy z nowym projektem.
Co roku wspólnie z Jakubem wytyczaliśmy nowe cele biznesowe, które skrupulatnie realizowaliśmy. To co mi najbardziej pomogło to na pewno jasny cel i plan dojścia do niego, cierpliwość połączona z determinacją oraz chyba fakt, że byliśmy na tym rynku nowi – a to sprawiało, ze nie mieliśmy żadnych barier i nie wiedzieliśmy, że czegoś nie da się zrobić. Po prostu robiliśmy swoje, a za tym przyszedł sukces finansowy dla firmy. Zaczynaliśmy sami, we dwójkę w pokoju w którym ledwo co mieściły się dwa biurka, a skończyliśmy z firmą liczącą prawie 40 pracowników będącą liderem na rynku w Krakowie.

NB2

iN: Czy w Twoim odczuciu dzisiejszy rynek telekomunikacyjny bardzo różni się od tego sprzed dekady?

NB: Absolutnie tak. Przede wszystkim doszło do dużej konsolidacji rynku – co też wydarzało się miejscowo już w 2018 roku, jednak teraz ten proces znacząco przyśpieszył. Większość małych i średnich operatorów sprofesjonalizowało się, dzisiaj już nie ma miejsca na rynku na bylejakość. Na rynku pojawiła się również bardzo duża konkurencja, dzisiaj jest znacznie łatwiej budować sieć niż 10 lat temu. Ciekawe jest jednak to, jak rynek będzie wyglądał za kolejne 10 lat biorąc pod uwagę nowoczesne sieci 5G czy też coś co stało się już rzeczywistością czyli powszechny darmowy internet
dostarczany przez Starlink – firmę Elona Muska.

iN: Przekształciłeś działalność w spółkę i wyznaczyłeś dla niej strategiczne cele. Równolegle objąłeś prezesurę w innej krakowskiej spółce Intrino. Czy to był moment, w którym Twoja sieć stała się bezkonkurencyjna w stolicy Małopolski?

NB: Klienci wymagali przejrzystej formy działalności – stąd przekształcenie działalności gospodarczej w spółkę. Działaliśmy na rynku konkurując z tuzami (w owym czasie GTS, Netia, UPC, Orange) to wymuszało na nas transparentność biznesową oraz pokazywanie siebie jako godnego zaufania partnera. Intrino powstało jako odpowiedź na zapotrzebowanie od klientów indywidualnych, którzy byli już naszymi klientami poprzez swoje firmy. W Intrino byłem obecny tylko na początku tworzenia projektu – bardzo szybko Zarząd w nim przejął mój przyjaciel Arek Dymek, który zarządzał spółką aż do jej sprzedaży do Toya.

iN: Na pewno nie można powiedzieć, żebyś się nudził, haha (śmiech). O tym co w Twoim życiu zawodowym zmieniła ubiegłoroczna sprzedaż nasi czytelnicy mogą przeczytać na stronie S-NET. Dzisiaj chciałbym skupić się na tym co przed nami. Nowa marka to w tym przypadku również wejście na nowy rynek. Obawy? Szanse? Zagrożenia?

NB: Jak zawsze wejście na nowy rynek – z nową marką niesie za sobą szereg szans, zagrożeń i też sporo obaw. Ja jednak jestem przekonany, że osiągniemy założony cel biznesowy w perspektywie 2-3 lat stając się istotnym graczem na rynku usług hostingowych. Przede wszystkim dla mnie istotną zmianą jest sama metodologia sprzedaży oraz podejścia do Klienta. Rynek hostingowy podobnie jak ten telekomunikacyjny w ostatnich latach przechodziła fala konsolidacji, wygenerowana przede wszystkim przez grupę H88 – dla mnie natomiast to jest szansa na start z nowym projektem jakim jest Kru.pl.

iN: Wygląda na to, że oto powstaje historia kolejnego sukcesu. Co wyróżnia KRU.pl na tle
konkurencji? Co sprawia, że jesteś przekonany w powodzenie nowego przedsięwzięcia?

NB: W Kru.pl stawiamy na to na co ja zawsze stawiałem w biznesie czyli transparentność, partnerskie podejście i dobrą obsługę klienta. To są nasze największe wyróżniki. Na rynku hostingowym bardzo często dostawcy przestawiają oferty w taki sposób, że klient końcowy do momentu zakupu, a czasami nawet do momentu otrzymania faktury za odnowienie, nie wie jakie będzie finalnie ponosił opłaty za utrzymanie swoich usług. My chcemy to zmienić – przedstawiając proste zasady utrzymania usług, odnowień oraz cen. Bardzo mocno stawiamy również na wsparcie techniczne dla naszych Klientów, tych już utrzymujących swoje serwisy u nas jak i tych, którzy planują do nas migrować, nasze BOK na każdym etapie może prowadzić Klienta ze sobą.

Stawiamy również na sprzedaż partnerską – w dwóch modelach, modelu klasycznego polecającego oraz w modelu white-label, który to model może być adresowany np. dla rynku operatorów telekomunikacyjnych. Model partnerski „white-label” umożlwiia przez partnera oferowanie pełnego portfela usług hostingowych (hosting, domeny, certyfikaty SSL, G Suite, Office365) w ramach przygotowanego przez nas środowiska – które jest w pełni brandowane marką Partnera, w taki sposób, że klient końcowy jest przekonany, iż wszystkie te usługi są dostarczane przez Partnera. W modelu tym Partner może samodzielnie decydować o swojej marży poprzez własną politykę cenowa. Dla partnerów, którzy chcą skorzystać z własnych systemów IT oferujemy możliwość hurtowego zakupu usług poprzez API. Serdecznie zachęcam operatorów do przetestowania naszych rozwiązań, które mogą pozwolić dostarczyć im jeszcze szerszą ofertę dla klienta końcowego.

W najbliższym czasie będziemy rozszerzać ofertę Kru.pl o rozwiązania do backupu danych, serwery VPS, środowisko public cloud, serwery dedykowane oraz dedykowane hostingi dla popularnych aplikacji webowych – mamy więc przed sobą całą masę pracy na ten rok.

iN: Czy to oznacza dla Ciebie zakończenie przygody ze światłowodem i obranie pełnego kursu na usługi hostingowe?

NB: Hosting to cześć rynku, w której zawsze bardzo chciałem się rozwijać, teraz mam okazję do weryfikacji moich planów więc tak – teraz skupiam się przede wszystkim na hostingu w różnych jego wariantach oraz rozwiązaniach cloudowych bo w nich widzę przyszłość rynku hostingowego.

iN: Twoja historia pokazuje, że dobrze czujesz rynek. Co podpowiada Ci Twój nos gdy położymy na stole temat 5G? Pierwsze wdrożenie już za chwilę w Gdynii. Czy ta technologia daje ISPkom szanse, czy może pogrzebie wiele biznesów?

NB: Jak z każdą nową technologią – dla jednych będzie to szansa a dla innych zagrożenie. Najważniejsze będzie to, aby ISP odnalazły się w nowej rzeczywistości, ci którzy posiadają infrastrukturę kablową powinni już teraz pracować nad operatorami, którzy chętnie z tej infrastruktury skorzystają na potrzeb swojej sieci pod 5G. Ci, którzy takiej infrastruktury nie posiadają mogą czuć się zagrożeni i już powinni szukać silnych partnerów do współpracy albo poważnie myśleć nad sprzedażą swoich sieci. Operatorzy muszą znacznie bardziej przykładać się do klientów tak aby ci faktycznie czuli wartość w kupowaniu Internetu stacjonarnego.
Dla mnie największym zagrożeniem dotyczącym 5G jest to, że wiele urządzeń może mieć już w sobie „zaszyte” karty SIM czy eSIM i to będzie poważne zagrożenie, gdyż użytkownik końcowy nie będzie potrzebował samodzielnie budować sobie sieci domowej – bo ta już po prostu będzie działać „z powietrza” i tutaj może być ciężko szukać przewag w Internecie stacjonarnym. Już dzisiaj nowe samochody mają zintegrowane karty SIM – bez możliwości wyboru dostawcy przez klienta, to może być problemem jeśli to samo stanie się z telewizorami, ekspresami do kawy, lodówkami, kamerami IP czy innym sprzętem AGD-RTV.

iN: Pewnie szybciej niż później dowiemy się czy Twoje prognozy były słuszne. Dziękuję za rozmowę i mocno trzymam kciuki za KRU.pl.

NB: Dziękuję Ci bardzo i do zobaczenia na najbliższej konferencji InetMeeting, na pewno będziemy obecni z zespołem Kru.pl.


Niko Bałazy – przez ostatnie 10 lat tworzył i prowadził Spółkę S-NET W grudniu 2017 roku 100% udziałów w S-NET przejęła łódzka grupa TOYA.
Jestem doświadczonym managerem wysokiego szczebla odpowiedzialnym za rozwój poprzez sprzedaż, kreowanie marki, marketing strategiczny oraz wprowadzanie na rynek nowoczesnych produktów i usług.
Bazując na ponad 10-cio letnim doświadczeniu na rynku IT oraz telekomunikacyjnym jestem odpowiedzialny nie tylko za bieżące zarządzanie ale również tworzenie nowych rozwiązań i usprawnień procesowych w firmie.


 

Czytaj także:
ILE ŚWIATŁA W POLSCE
BEZ KOMÓRKI JAK BEZ RĘKI