Big393

Pamiętacie naszą publikację z końca maja RADIEM JAK SKALPELEM? Obiecałem wtedy, że podzielę się z Wami wynikami pierwszych emisji. Przez ponad miesiąc mieliśmy okazję uruchomić kilka kampanii w różnych regionach Polski. Odległych od siebie ale także odmiennych demograficznie. Wybrałem flagowy przykład, na którym oparłem nasze wnioski.

Wyprodukowany przez stację, 30 sekundowy spot reklamowy, zawierał wszystko co niezbędne. Profesjonalny głos, z dobrą muzyką w tle, prezentował ofertę Operatora, relację ceny do prędkości łącza, markę/nazwę i dane kontaktowe. Emisje reklamy odbywały się za pośrednictwem platform online. Techniczny aspekt tego rozwiązania opisałem we wspomnianej powyżej, majowej publikacji. Na cel obraliśmy powiat, który może pochwalić się liczbą 76 000 mieszkańców. Przez trzy tygodnie platformy wyemitowały spot 72 000 razy, docierając do łącznej liczby 30 000 użytkowników internetu w precyzyjnie wskazanym regionie. Czy to dużo czy mało? Ocena nie jest tak oczywista.

Największe zalety reklamy online to dokładne lokowanie słuchacza (musi aktualnie przebywać w zasięgu wskazanych przez nas kodów pocztowych), edytowalne widełki demograficzne i brak możliwości wyłączenia reklamy przez odbiorcę. Jednocześnie liczby pokazują jasno, że nie wykorzystaliśmy maksymalnie możliwości tego sprytnego narzędzia. Tutaj pozwolę sobie na małą pauzę i krótkie wyjaśnienie  autorskiego pojęcia – chłonność reklamowa lokalnego rynku. Otóż każda określona lokalizacja posiada swoją chłonność, mierzoną obszarem geograficznym, ilością mieszkańców w naszej grupie docelowej i częstotliwością aktywności związanych z wybranym kanałem komunikacji. A po polsku mówiąc – tylko tyle osób uruchamia radio online, tylko tyle razy, w takim czasie. Kluczem do maksymalnego wykorzystania potencjału tego kanału jest regularność emisji w dłuższym czasie, co oczywiście wiąże się z większą inwestycją.

Przy uzyskach wynikach emisji, jasno widać, że w ciągu 21 dni 30 000 słuchaczy odsłuchało reklamę 72 000 razy. Czyli średnio 2,4 emisji na słuchacza. To zbyt mało, aby zakorzenić naszą markę w świadomości odbiorcy, ale wystarczająco dużo, aby rywalizować, a mówiąc ściślej, współgrać z pozostałym metodami/kanałami reklamy.  Pamiętajcie, że mówimy o 30 sekundowej interakcji z potencjalnym Klientem. To znacznie więcej niż ulotka/plakat/baner, post na facebooku. Dlatego mój werdykt może być tylko jeden. Polecam mocno taką formę komunikacji z Klientem. Jednocześnie uczulam, jak zawsze, marketing działa tylko wtedy, gdy atakujemy wielokanałowo. Tradycyjne materiały drukowane, gadżety reklamowe i lokalne imprezy, facebook, radio i marketing bezpośredni (podczas obsługi BOK i aktywnego pozyskiwania Klienta/spotkania). Jak twardo będę stał za swoimi wnioskami? Do tego stopnia, że w sierpniu sam wykupię taką reklamą w celu promowania swojej działalności w Tychach.

Jeśli chcesz poznać koszty takiej reklamy w obrębie Twojej infrastruktury sieciowej, wypełnij krótki formularz.

fca2019


 

Dodaj komentarz

This site uses Akismet to reduce spam. Learn how your comment data is processed.